Jak komórki „komunikują się” ze sobą

Kiedy rozetnie się lub zadrapie skórę, poszkodowane komórki w jakiś sposób sygnalizują otaczającym zdrowym komórkom, aby rozpoczęły proces odtwarzania ich kopii w celu wypełnienia i naprawienia otworu. Kiedy skóra wraca do stanu normalności, do komórek wysyłany jest sygnał, który informuje je, że mają zatrzymać odtwarzanie. Naukowcy zastanawiali się, jak to się odbywa.

Popp sądził, że odpowiedzią na to pytanie jest emisja biofotonów. To zjawisko koordynacji i komunikacji może wystąpić jedynie w holistycznym systemie z jednym centralnym dyrygentem. Popp wykazał w swoich eksperymentach, że te słabe emisje światła były wystarczające do dyrygowania naprawami organizmu. Te emisje musiały mieć niedużą intensywność, ponieważ ta komunikacja zachodziła na bardzo małym, wewnątrzkomórkowym, kwantowym poziomie. Większe natężenie miałoby wpływ tylko w dużej skali i wytworzyłoby zbyt wiele „szumu”, aby mogło być skuteczne.

Liczba emitowanych fotonów wydaje się być związana z miejscem organizmu na ewolucyjnej drabinie: im bardziej skomplikowany organizm, tym mniej fotonów emituje. Prymitywne zwierzęta i rośliny charakteryzują się emisją około 100 fotonów na cm2/s o długości fali 200–800 nm, co odpowiada bardzo wysokiej częstotliwości fal EM w widzialnym zakresie, natomiast ludzie cechują się emisją zaledwie 10 fotonów na cm2/s w tym samym zakresie częstotliwości.

W jednej serii badań Popp polecił swojej asystentce, 27-letniej zdrowej młodej kobiecie, siedzieć codziennie przez dziewięć miesięcy w pokoju. W tym czasie rejestrował fotony emitowane przez jej dłonie i czoło. Po przeanalizowaniu uzyskanych danych ku swemu zaskoczeniu odkrył, że emisja światła następuje zgodnie pewnym zbiorem wzorców – biologicznych rytmów o długości 7, 14, 32, 80 i 270 dni – ponadto dostrzegł zbieżności związane z dniem i nocą, tygodniem i miesiącem, jak gdyby organizm kierował się nie tylko swoimi własnymi, ale również światowymi biorytmami.

 

Rak jest utratą spójnego światła

Do tego czasu Popp badał tylko zdrowe osoby i odkrył znakomitą spójność na poziomie kwantowym. Zaczął zastanawiać się, jakiego rodzaju światło było u chorych ludzi?

Wypróbował swoją maszynę na szeregu chorych na raka. Okazało się, że u każdego z nich te naturalne rytmy były zaburzone i niespójne. Kanały wewnętrznej komunikacji zostały poplątane. Stracili połączenie ze światem i w rezultacie ich światło wychodziło na zewnątrz.

Z kolei zupełnie przeciwny obraz widać w przypadku osób ze stwardnieniem rozsianym, który okazuje się być stanem charakteryzującym się zbyt ścisłym porządkiem. Pacjenci cierpiący na tę chorobę pobierają zbyt dużo światła, hamując w ten sposób możliwość wykonywania pracy przynależnej komórkom. Zbyt dużo harmonii we współdziałaniu uniemożliwia elastyczność i indywidualizm. Można to porównać do oddziału żołnierzy, którzy maszerując jednym krokiem przez most, powodują jego upadek. Doskonała spójność jest optymalnym stanem między chaosem i porządkiem. Zbytnia współpraca przypomina sytuację, w której poszczególni członkowie orkiestry nie mogą improwizować. W rezultacie pacjenci ze stwardnieniem rozsianym toną w świetle.

Popp badał również skutki stresu. W stanie stresu tempo emisji biofotonów rośnie – jest to mechanizm obronny mający na celu przywrócenie równowagi w organizmie pacjenta.

Popp zrozumiał, że to, z czym eksperymentował, było czymś więcej niż tylko lekarstwem na raka. To był model, który dawał lepsze wyjaśnienie niż obecna teoria neodarwinizmu starająca się wyjaśnić, w jaki sposób ewoluowały wszystkie żywe istoty na naszej planecie.

Mamy tu uporządkowany system będący przeciwieństwem systemu opartego na ciągu szczęśliwych przypadków. Jeśli DNA wykorzystuje różne częstotliwości jako środek przekazu informacji, to sugeruje to istnienie systemu doskonałej komunikacji zwrotnej za pośrednictwem fal, który koduje i przesyła informacje.

 

„Dobre wibracje” to znaczy spójne światło

Popp zdał sobie sprawę, że światło w organizmie może stanowić klucz do zdrowia i choroby. W jednym z eksperymentów porównał światło z kurzych jaj od kur chowanych na wolnym wybiegu ze światłem jaj pochodzących od kur zamkniętych w klatkach. Fotony w tych pierwszych były dużo spójniejsze niż w drugich.

Popp zaczął wykorzystywać emisje biofotonów jako narzędzie pomiaru jakości żywności. Najzdrowsze jedzenie charakteryzowało się najmniejszym natężeniem i najspójniejszym światłem. Wszelkie zaburzenia w systemie zwiększały emisję fotonów. Dobre zdrowie to stan doskonałej subatomowej komunikacji, natomiast zły stan zdrowia oznacza jej załamanie.

Jesteśmy chorzy, kiedy nasze fale są niezsynchronizowane.

Wykrywanie emisji biofotonów jest obecnie wykorzystywane w przemyśle spożywczym. Rolnicza nauka przygląda się emisji biofotonów w celu określania stanu zdrowia roślin oraz oceny jakości żywności.

BioPhotonen jest firmą działającą na rzecz rozwoju i praktycznych zastosowań biofotoniki. Jej działalność jest oparta na różnych patentach. BioPhotonen rozwiązuje praktyczne problemy przemysłu spożywczego, ochrony środowiska, przemysłu kosmetycznego itp.

 

Dodatkowe odkrycie będące następstwem badań dra Poppa

Obliczając niektóre elektryczne i biofotonowe właściwości cząsteczek, dr Veljko Veljković odkryła w roku 1970 metodę określania, która z setek nowych substancji chemicznych wytwarzanych przez szybko rozwijający się przemysł chemiczny jest rakotwórcza. Ta metoda znalazła wkrótce zastosowanie także do przewidywania, które substancje organiczne są mutagenne lub działają szkodliwie, a które są antybiotykami lub cytostatykami (substancjami przeciwnowotworowymi). Od tego czasu instytut dr Veljković w Belgradzie rozpoczął współpracę z innymi europejskimi laboratoriami, aby z pomocą tej samej metody szukać leków, głównie przeciwko chorobie AIDS.

Script logo
Do góry