Powrót do Australii
• Nowa Południowa Walia
Na przestrzeni dwóch lat pod koniec lat 1970. hodowcy znajdowali krowy przypadkowo i w tajemniczy sposób okaleczane i zabijane. Barry Patch stwierdził w wywiadzie dla mediów, że znalazł około trzydziestu swoich krów, z których większość miała się wycielić, z usuniętymi wymionami, językami, uszami, pyskami i podgardlami. Lokalny weterynarz przeprowadził badanie, ale nie zdołał ustalić faktycznej przyczyny śmierci zwierząt. Nie znalazł żadnych śladów ran postrzałowych, kłutych, nakłuć igłą, trucizn ani ukąszeń węży, które mogłyby spowodować ich śmierć. Stwierdził ponadto, że tkankę usunięto z kości znacznie precyzyjniej, niż można by to zrobić przy użyciu noża. Jeden z hodowców odkrył, że niektóre z jego zwierząt „wciąż miały w pyskach trawę, której nie zdążyły przeżuć”, jakby zostały uśmiercone w jednej chwili bez jakiegokolwiek oporu.
Fala okaleczeń, do których doszło w pobliżu Casino, nie była zbytnio nagłośniona i, co więcej, policji nigdy nie udało się ich wyjaśnić. Nie był to jednak pierwszy raz, kiedy na tego rodzaju przerażające znaleziska natknięto się w tym regionie. Hodowca i były żołnierz Stewart Graham stwierdził w wywiadzie dla mediów, że wiele lat wcześniej, na przełomie lat 1950. i 1960. w bezpośrednim sąsiedztwie miasta Lismore, zaczęło dochodzić do powtarzających się podobnych zdarzeń, w następstwie których hodowcy zdecydowali się utworzyć grupy czujności, aby chronić swoje bydło przed tym samym nieuchwytnym zagrożeniem.
Inne doniesienia dotyczyły hodowczyni Heather Smith, która straciła trzy sztuki swojego bydła. Znalezione martwe zwierzęta miały odcięte uszy, wycięte języki, odcięte ogony i usunięte wymiona – ponownie bez śladów walki lub krwi. Inny hodowca, John Osborne, w podobny sposób stracił 10 sztuk bydła.
Zbiorowa pamięć mieszkańców tamtej doliny obejmowała dwa tuziny zabitych zwierząt, które zawsze znajdowano z usuniętymi tymi samymi częściami ciała.5
• Wiktoria
W roku 2021 badacz UFO z Wiktorii, Ben Hurle, otrzymał raport od lekarza, który spacerując po posesji swojego sąsiada natknął się na leżącą na ziemi martwą krowę. Zwierzę miało cięcie wokół pyska i z tyłu wykonane czymś bardzo ostrym. Ciało tego zwierzęcia leżało na wzgórzu w odludnym miejscu. Wokół niego ani w jego pobliżu nie zaobserwowano żadnych śladów zwierząt i ludzi ani też jakichkolwiek śladów pozostawionych przez okaleczone zwierzę. Lekarz, który dokonał tego makabrycznego odkrycia, sądził, że zwierzę było martwe od około tygodnia. Kiedy rozmawiał ze swoim sąsiadem, ten powiedział mu, że na jego posesji w podobny sposób zginęła inna krowa.6

Typowe precyzyjne cięcia (zdjęcie zrobione przez hodowcę bydła, który chce pozostać anonimowy)
• Daleko na północy Queenslandu
Na początku kwietnia 2007 roku pewien mężczyzna udał się na północ w okolice przylądka York w poszukiwaniu części samolotów pozostałych po II wojnie światowej. Kiedy wraz z przyjaciółmi przemierzał okolice Lakeland Downs, Kowanyama i Hopevale Mission, natknął się na dużego byka i dwa cielęta, które leżały na ziemi martwe. Miały one odcięte policzki i wycięte oczy, ponadto brakowało im części uszu, jąder i worka żołądkowego, a także górnej części tylnej nogi i tyłu. W różnych miejscach skóry tych zwierząt brakowało również sierści.
Wszystkie widoczne cięcia zostały wykonane za pomocą czegoś przyżegającego rany, ponieważ nigdzie nie było śladów krwi. Chociaż muchy brzęczały wokół zwłok, wyglądało na to, że rozkład jeszcze się nie zaczął. Ów mężczyzna pomyślał, że te rany powstały niedawno albo proces rozkładu został w jakiś sposób opóźniony.
Podczas oględzin miejsca wokół tych zwierząt nie znalazł niczego, co by wskazywało na ślady walki, ani nawet śladów ich kopyt. Człowiek ten spędził 24 lata w wojsku, stacjonując w Kambodży, Namibii, Timorze i Phnom Pen. W czasie swojej służby widział wiele rodzajów ran zadanych ciału przez wszelkiego rodzaju broń, ale nigdy nie widział ran, które choć trochę byłyby podobne do tych zadanych tym zwierzętom. Co więcej, przebywając w ich pobliżu czuł silny niepokój i lęk tak, jakby coś go odstraszało z tego miejsca.
Ów świadek spotkał też strzygacza owiec, który opowiedział mu o podobnym zdarzeniu, które miało miejsce w latach 1948–1950. W tamtym czasie Vestey Meat Company wypasała bydło w okolicy, aby zapewnić mięso gościom statków wycieczkowych P&O. Wtedy to doniesiono jej, że na tym samym obszarze znaleziono od 50 do 60 sztuk jej martwego bydła. Po tym zgłoszeniu firma wysłała swój personel w celu zbadania tej sprawy. Po oględzinach martwego bydła stwierdzono, że miało ono podobne rany zadane mu z nieznanego powodu.
Później w trakcie swojej wyprawy świadek odwiedził hotel Cape York w Queenslandzie, gdzie od lokalnych mieszkańców dowiedział się, że zamieszkujący ten region Aborygeni wiedzą o okaleczeniach zwierząt, nie tylko bydła, ale także kangurów. Wierzyli oni, że były one dziełem „duchów”, które przechadzały się wśród nich. W rezultacie w tym regionie istnieją miejsca, do których autochtoni wolą się nie zapuszczać.7
• Ipswich, Queensland
Hodowca Chris Hughes znalazł dwa ze swoich cennych byków martwe na swojej farmie w pobliżu Ipswich, na zachód od Brisbane. Miały wycięte pyski, usunięte jedno ucho i odcięty język, ponadto ich tylne ćwierci ciała były wypatroszone od wewnątrz. Kiedy pokazano mu zdjęcia okaleczonego bydła znalezionego w Stanach Zjednoczonych, potwierdził, że przedstawione na nich obrażenia były identyczne z tymi, które były udziałem jego zwierząt, szczególnie w okolicy ich pysków.8
