W roku 2002 Michael Sailor i jego koledzy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego opracowali inteligentny pył, ultracienkie, bezprzewodowe czujniki mikroelektromechaniczne (MEMS), które wykrywają wszystko i wszystkich emitujących częstotliwości. Inteligentny pył składa się ze zmodyfikowanych cząstek krzemu rozdrobnionych ultradźwiękowo.16 Inteligentny pył jest zasadniczo urządzeniem Internetu Rzeczy (Internet of Things; w skrócie IoT), które bezprzewodowo monitoruje światło, częstotliwości, temperaturę, wilgotność, magnetyzm i sygnatury chemiczne, „działając jak zakończenia nerwowe w rozproszonej sieci, która zapewnia pełne spektrum inteligencji”.17
Magnetyczny inteligentny pył składa się z magnetycznych, amfifilowych (polarnych i niepolarnych) cząstek otaczających kropelki organicznych i wodnych (na bazie wody) rozpuszczalników, które w obecności zewnętrznego pola magnetycznego będą się poruszać, spadając z nieba jak brokat, śledząc ruch, pieniądze, dane biometryczne, temperaturę, sygnatury chemiczne itp.18 Po podgrzaniu ta chemiczna mikstura, zwana M-spray, w magiczny sposób przekształca maleńkie nieożywione obiekty w boty zdolne do przystosowania się do szerokiej gamy celów eksploracyjnych…
„…[N]akładając tę [klejopodobną] powłokę magnetyczną, możemy zamienić dowolne obiekty w roboty i kontrolować ich ruch” – wyjaśnił dr Shen Yajing z City University of Hong Kong.
Opracowany przez nas M-spray może przykleić się do docelowego obiektu i aktywować go za pomocą pola magnetycznego.
Przeprogramowanie trybu ruchu tego millibota jest czymś, co można wprowadzić na żądanie.19
Czy pył magnetyczny wytworzony przez elektrorozpylanie jest obecny w rojach falangi nanobotów wykrywających kworum wykorzystywanych w pożarach geoinżynieryjnych?20
Fitbity dla układu nerwowego to dobry opis pyłu neuronowego, który składa się z rojów nanobotów sensorycznych z elektroniką. Pył neuronowy zastępuje staromodne druciane elektrody interfejsem mózg-komputer (BCI), który może być zdalnie kontrolowany za pomocą ultradźwięków w celu monitorowania nerwów, mięśni i narządów w czasie rzeczywistym. Po wniknięciu do organizmu poprzez wdychanie, połknięcie lub zaszczepienie neuronalny i inteligentny pył przemieszcza się przez krew do kory mózgowej, będąc jednocześnie kierowany przez ultradźwięki w celu monitorowania nerwów, mięśni i narządów w czasie rzeczywistym, oraz zasilany przez nanotechnologię elektroniki siatkowej rozwijaną wewnątrz ciał żyjących w gąszczu fal generowanych przez anteny fazowe 5G.
Czujniki kworum są wielkości dużego ziarenka piasku i zawierają kryształ piezoelektryczny, który przekształca wibracje ultradźwiękowe pochodzące z zewnątrz ciała w energię elektryczną do zasilania maleńkiego, wbudowanego tranzystora, który jest w kontakcie z włóknem nerwowym lub mięśniowym. Skok napięcia we włóknie zmienia obwód i wibracje kryształu, co zmienia echo wykrywane przez odbiornik ultradźwięków, zwykle to samo urządzenie, które generuje wibracje. Niewielka zmiana, zwana rozproszeniem wstecznym, pozwala im określić napięcie.21
Elektronika siatkowa tworzona w mózgu przez nanoelektronikę wytwarza interfejsy neuronowe z komórkami mózgowymi, aby wpływać na myślenie, emocje, pamięć, zachowanie, osąd i podejmowanie decyzji. Jest to precyzyjna medycyna elektroniczna.22

Interfejs mózg-komputer (BCI) w postaci „elektroniki siatkowej”. Dr Charles M. Lieber z Uniwersytetu Harvarda pracował nad tym wraz z Shaunem R. Patelem z Harvard Medical School.
Pył neuronowy może być zdalnie sterowany, aby monitorować ludzki mózg od wewnątrz. W rzeczywistości sieć maleńkich wszczepialnych czujników, które składają się na pył neuronowy, działa jak MRI (rezonans magnetyczny) wewnątrz mózgu, rejestrując dane z pobliskich neuronów i przesyłając je z powrotem. Nanocząsteczki pyłu neuronowego są pokryte polimerem i zawierają czujnik zdolny do pomiaru aktywności elektrycznej neuronów. Pył neuronowy może być zatem monitorowany przez komponenty zasilane ultradźwiękami spoza ciała, które są znacznie wydajniejsze niż fale radiowe do celowania w maleńki subatomowy świat osadzony głęboko w ciele i mózgu, ponieważ ultradźwięki przenoszą dziesięć milionów razy więcej mocy niż fale elektromagnetyczne o tej samej skali.23
W rzeczywistości fale elektromagnetyczne generują szkodliwe ciepło ze względu na dużą ilość energii pochłanianej przez ciało i stosunek sygnału do szumu w skali subatomowej. Biorąc pod uwagę, że pył neuronowy zawiera zarówno nanowłókna, jak i nanocząsteczki, nierozpuszczalne krystaliczne nanocząsteczki dwutlenku tytanu, dwutlenku krzemu, azotanu sodu i tlenku żelaza wibrują/wirują/obracają się w ciele jak w blenderze i ostatecznie niszczą nabłonkową wyściółkę naczyń krwionośnych i przewodu pokarmowego, a także wycinają dziury w ścianach komórkowych, uszkadzając DNA i mitochondria.24
Teoria „blendera” została opracowana przez brytyjskiego niezależnego badacza Robina D.P. Watsona, który spędził lata, pracując z rządowymi lekarzami i naukowcami. Objawy opisywane przez Watsona – rozdrabnianie naczyń krwionośnych, wycinanie dziur w ścianach komórkowych, zakrzepica itp. – brzmią niezwykle podobnie do wyniszczających objawów po powodującej zakrzepy szczepionce mRNA zawierającej białko kolca.
Kiedy H.G. Wells pisał Wojnę światów, wyobrażał sobie istoty z kosmosu atakujące ludzkość przy użyciu zaawansowanej technologii. Ludzkość została ostatecznie uratowana przez nasze najbardziej podstawowe formy życia, bakterie, które współzamieszkują tę planetę. Ale co by było, gdyby zamiast ludzkości zaatakowane zostały najdrobniejsze formy życia – DNA, mitochondria i wszystkie liczne komórki zamieszkujące tę planetę. Ten alarmujący scenariusz jest w rzeczywistości dokładnie tym, co dzieje się z wykorzystaniem nanotechnologii. Mamy do czynienia z głęboką utratą bioróżnorodności na tej planecie, a większość z nas [była] zbyt zajęta, aby zauważyć, że jest to całkowicie celowe.25
Od roku 2012 Watson utrzymuje, że „prawie ciągła trombogeneza występuje przy długotrwałej ekspozycji na nierozpuszczalne nanocząsteczki”,26 nie wspominając o próbie naprawy naczyń krwionośnych przez organizm poprzez tworzenie płytek.
Stymulowanie neuronów nanocząsteczkami za pomocą światła, dźwięku lub pól magnetycznych jest w modzie, zwłaszcza teraz, gdy eksperymenty nie ograniczają się do laboratoriów, ale są prowadzone na otwartej przestrzeni, dzięki wszechobecnym aerozolom chemicznym rozpylanym nad nami. Wyobraźmy sobie wdychanie nanocząsteczek złota używanych do pochłaniania i przekształcania optogenetycznego światła impulsowego w ciepło w celu włączania i wyłączania komórek mózgowych; sferyczne nanocząsteczki tlenku żelaza wydzielające ciepło po wystawieniu na działanie zmiennego pola magnetycznego; oraz kontrolowanie wewnętrznych pól głęboko w mózgu za pomocą nanocząsteczek magnetoelektrycznych (magneto-electric nanoparticle; w skrócie MEN). Jak pokazuje jedno z badań:
…20 miliardów nanocząsteczek [wprowadzono] do mózgów myszy. Następnie włączono pole magnetyczne, kierując je na skupisko nanocząstek w celu wywołania pola elektrycznego. Elektroencefalogram [EEG] wykazał, że obszar otoczony nanocząsteczkami rozświetlił się…
Kiedy MEN-y są wystawione na działanie pola magnetycznego nawet o bardzo niskiej częstotliwości, generują własne lokalne pole elektryczne o tej samej częstotliwości – mówi [Sakhrat Khizroev z Florida International University w Miami]. Z kolei pole elektryczne może bezpośrednio łączyć się z obwodami elektrycznymi sieci neuronowej…
Odwracając to… stany naszego mózgu stałyby się parametrami wejściowymi dla komputerów.27