Na tropie prawdy o Atlantydzie
Artykuł po raz pierwszy w języku polskim ukazał się w dwumiesięczniku Nexus w numerze 164 (6/2025)
Tytuł oryginalny: „The Crossroads of Cataclysm and Counterfeit”, Nexus (wydanie angielskie), vol. 32, nr 5
Brian Bray
Copyright © 2025
Według współczesnych interpretacji dialogów Platona Timajos i jego kontynuacji Kritias, Atlantyda rozkwitła około 10 000 lat przed naszą erą, po czym zniknęła pod powierzchnią morza. Te same dialogi mówią, że rodzinne miasto Platona, Ateny, było wówczas w stanie wojny z Atlantydą, choć współcześni uczeni twierdzą, że przedgreckie ludy mykeńskie zaczęły osiedlać się w pobliżu Aten dopiero około 1700 roku przed naszą erą. Powstaje tu rozbieżność wynosząca około 8000 lat – niewytłumaczalna luka czasowa w kulturze, języku i pisanej historii, dłuższa niż cała znana nam historia.
Czy paleo-Ateny mogły toczyć wojnę z Atlantydą 12 000 lat temu, całkowicie zniknąć, a następnie nagle pojawić się ponownie około 8000 lat później jako osada mykeńska bez jakiegokolwiek śladu ciągłości kulturowej? Pomysł ten wydaje się mało prawdopodobny, a jeszcze mniej prawdopodobne jest, aby po tak długiej nieobecności cywilizacji zachowały się jakiekolwiek szczegółowe wspomnienia o tej zatopionej krainie. Dla porównania wystarczy pomyśleć, jak zaledwie kilka „ciemnych wieków” radykalnie zmieniło pamięć o samych starożytnych Grekach, co pokaże niniejszy artykuł.
Pomimo wszystkich tych zastrzeżeń, data około 10 000 lat przed naszą erą pokrywa się z szacunkami współczesnych geologów dotyczącymi zakończenia epoki lodowcowej wraz z młodszym dryasem i apokaliptycznym podniesieniem się poziomu mórz. Być może to czysty zbieg okoliczności, że okres i rodzaj wydarzenia wspomniane w dialogu Platona dokładnie odpowiadają kataklizmowi, który według geologów zalał nisko położone tereny, ale taki zbieg okoliczności wydaje się podejrzanie niezwykły. Jeśli nie jest to zbieg okoliczności, to w jaki sposób takie informacje mogły przetrwać 8000 lat bez żadnych śladów cywilizacji w postaci zapisów lub znalezisk archeologicznych? Czy naprawdę w Timajosie zachowała się tak odległa w czasie historia, czy może istnieje na to inne wyjaśnienie?
Francuski filozof historii Marc Bloch sugerował, że historycy mogą najlepiej zrozumieć przeszłość, jeśli zaczną od miejsc, ludzi i rzeczy najbliższych i najbardziej znanych, ponieważ „naturalnym postępem wszelkich badań jest przejście od tego, co najlepiej (lub najmniej źle) zrozumiałe, do tego, co najbardziej niejasne”, co zazwyczaj oznacza cofanie się od teraźniejszości w przeszłość.1 Podejście to okazuje się szczególnie pomocne w przypadku takich tekstów, jak Timajos, ponieważ istnieje niewiele innych dawnych źródeł, dzięki którym moglibyśmy „historycznie” wyobrazić sobie Atlantydę. Najstarsze zachowane rękopisy Timajosa (podobnie jak praktycznie wszystkie starożytne teksty) pochodzą zaledwie z okresu średniowiecza i są prawdopodobnie kopiami tłumaczeń kopii. Badanie Timajosa prowadzi zatem od czasów współczesnych do skrzyżowania kataklizmów i fałszerstw, które Uniwersytet Notre Dame nazywa „skrzyżowaniem wszystkiego”, czyli do końca średniowiecza i narodzin nowożytnego świata u progu renesansu.

Popiersie Platona, Muzeum Watykańskie, Rzym. (Zdjęcie: Dudva)
Timajos
Istota dzieła Timajos i jego kontynuacji Kritias dotyczy Timajosa, Kritiasa, Sokratesa i innych postaci dyskutujących o ogólnej naturze świata fizycznego i jego powstaniu, co jest tematem dość metafizycznym. W tych pismach Platon przedstawia najstarsze opisy zaginionego królestwa na wyspie. Postać o imieniu Timajos (w oczach dawnych uczonych prawdziwa postać historyczna, obecnie jednak uważana raczej za literacki wymysł Platona) wyjaśnia w dialogu, że Solon dowiedział się o Atlantydzie od egipskiego kapłana i tą drogą dotarła do niego informacja o niej. Następnie Timajos opowiada o tym, co usłyszał od Solona (rzekomo przodka samego Platona), mimo iż ta wyspa rzekomo zatonęła tysiące lat przed narodzinami tych mężczyzn. Jeśli wziąć te twierdzenia o Atlantydzie za dobrą monetę, to są one w najlepszym razie pogłoskami opartymi na pogłoskach, a być może nawet literacką fikcją. Jednak, jak to często bywa, obecne badania nad tym zagadnieniem prowadzą do bardziej skomplikowanej rzeczywistości.
Nawet jeśli szczegóły dotyczące Atlantydy były czystą fikcją, coś z tej konkretnej części dialogu niewątpliwie zakorzeniło się w popularnej kulturze zachodniej półkuli. Idea Atlantydy zainspirowała pokolenia profesjonalnych naukowców i amatorów, ale fascynacja tą tematyką sięga najdawniejszych epok znanych historii, ponieważ mity o potopach pojawiają się na całym świecie.
Współcześni geolodzy w końcu potwierdzili niektóre aspekty tych mitów, ponieważ obecnie rozumieją, że poprzednie maksimum lodowcowe, czyli epoka lodowcowa, zakończyło się ogromnym topnieniem, które podniosło poziom mórz na całym świecie o ponad dwieście stóp (60 m). Co jeszcze bardziej niezwykłe, ci sami geolodzy datują tę transformację klimatyczną i środowiskową na około 12 000 lat temu, co bardzo dokładnie odpowiada epoce wspomnianej przez Platona, czyli około 10 000 lat przed naszą erą.
Timajos jest niezwykły, ponieważ opisuje katastrofalną powódź w mniej więcej tym samym prehistorycznym okresie, co współcześni geolodzy, ale jest również niezwykły z innych powodów. Jest to jedyne dzieło Platona, które w ogóle opisuje Atlantydę, choć główny punkt dyskusji dotyczył innych metafizycznych i niebezpiecznie nieortodoksyjnych idei w sposób, który zatarł również zwykłe akademickie rozróżnienia między starożytnym okresem platońskim i późniejszym okresem neoplatońskim. Historyk Sears Jayne napisał, że ten dialog okazał się „kłopotliwy” dla historyków ze względu na to, że jego tematyka bardziej przypomina średniowieczne motywy i idee niż te sugerowane w innych pismach datowanych na IV wiek przed naszą erą lub wcześniejszy okres.2 Angielski tłumacz Benjamin Jowett oskarżył Timajosa o to, że jest „najbardziej niejasnym i odrażającym” dziełem Platona, sugerując, że stanowi ono odstępstwo od innych dzieł tego filozofa.3
Odniesienie do potopu mającego miejsce około 10 000 lat przed naszą erą, opisy Atlantydy oraz „kłopotliwy” i „niejasny” sposób, w jaki ten tekst wpisuje się w inne dzieła Platona, sprawiają, że Timajos jest wyjątkowy, ale istnieje jeszcze jeden, jeszcze bardziej znaczący historycznie fakt, który wyróżnia ten dialog – wydaje się, że przez wiele stuleci przed renesansem było to jedyne autentyczne dzieło Platona dostępne w większości krajów Europy. Innymi słowy, teksty te były przez kilka stuleci dla większości średniowiecznych ludzi źródłem wiedzy o prawdziwym Platonie. Istniały też inne popularne teksty opatrzone imieniem Platona, które krążyły po kontynencie i poza nim, ale żaden z nich nie został uznany przez współczesnych badaczy za jego prawdziwe dzieło. Te tajemnicze i apokryficzne dzieła przedstawiały innego Platona – średniowiecznego Platona, maga.

Hipotetyczny wygląd Atlantydy. (Źródło: domena publiczna)